Jak schudnąć po 30-tce? Praktyczny plan odchudzania krok po kroku.

Przekroczyłaś trzydziestkę i zauważasz zmiany metabolizmu oraz problemy z pozbyciem się nadmiaru wagi.

Jeśli jeszcze nie wiesz, co oznacza wiek dla odchudzania, ten poradnik Ci pomoże.

Dla osób, które chcą praktycznego planu, podaję sposób, jak schudnąć po 30-tce.

I tym zajmiemy się dzisiaj.

Czy po 30-tce można jeszcze łatwo schudnąć?

Zacznijmy od tego, że sam wiek nie utrudni Ci redukcji wagi. Ma on oczywiście wpływ, bo organizm zaczyna działać nieco inaczej. Za przykład posłuży tutaj metabolizm. Można powiedzieć, oczywiście w pewnym ” „, że w tym momencie, już nie można bezkarnie spożywać, jeść wszystkiego. Fast-food w nadmiarze po prostu będzie odbijał się na Twojej wadze, a szerzej na wyglądzie. Tutaj płynnie przechodzimy do celu, jaki chcesz osiągnać. Ten tak naprawdę powinnaś określić niezależnie od wieku w jakim jesteś. Dzięki temu łatwiej, bo masz wytyczne, plan, którego będziesz się trzymać, łatwiej będzie trzymać dietę.

Jak zacząć odchudzanie po 30-tce?

Decyzja podjęta, czas na konkretne kroki. Na początek dobra wiadomość. Nie potrzebujesz żadnej drastycznej diety. 

 Określ swój cel

Nie tylko „chcę schudnąć”, ale np.:

  • zmniejszyć obwód talii,
  • poprawić kondycję,
  • osiągnąć konkretną masę ciała,
  • poprawić sposób odżywiania,
  • zmienić styl życia.

W zasadzie ten ostatni punkt powinien być Ci najbliższy. Tak, brzmi on jako bardzo szeroki plan, ale pozwala on nie tylko zdrowo schudnąć, ale ogólnie poprawić wydajność organizmu.

Ustal realistyczne tempo

Daruj sobie koncepcję w stylu „5 kilogramów w tydzień”. Taka redukcja masy ciała jest po prostu niebezpieczna. I znowu odwołam się do wieku. W żadnym wypadku nie mam na myśli tego, że trzydzieści lat to starość. Prawda jest jednak taka, że organizm bardziej odczuwa drastyczne zmiany i ma większy problem z regeneracją. 

Krok 1 – stwórz rozsądny deficyt kaloryczny

Nie oznacza to planu żywieniowego, który będzie głodówką. Nie chodzi o to, aby jeść jak najmniej, ale aby dostarczać organizmowi nieco mniej energii, niż potrzebuje. To deficyt kaloryczny często spędza sen z oczu osobom, które walczą z otyłością. Zmiana dotychczasowej ilości spożywanych kalorii na liczę, która pozwoli schudnąć, może być wyzwaniem. Ale możesz to ubrać w prosty plan. 

Jak ograniczyć kalorie bez ciągłego głodu?

  • większa objętość posiłków,
  • warzywa,
  • białko,
  • błonnik,
  • ograniczenie kalorii płynnych,
  • kontrolowanie dodatków.

Sytość jest bardzo ważnym elementem utraty masy ciała, niezależnie oczywiście od wieku. Trzymaj się też zasady tworzenia tygodniowego jadłospisu. Jest on po prostu bardziej odporny na prozę codziennego życia. Co ciekawe, łatwiej też pilnować ilości kalorii w posiłkach. I ostatnie, ale nie mniej ważne, dieta będzie dopasowana do Twojego trybu życia. 

Zdrowy posiłek

Krok 2 – co jeść po 30-tce, żeby schudnąć?

Skoro wiemy już, że po trzydziestym roku życia utrzymanie masy mięśniowej i odpowiedniego poziomu aktywności ma znaczenie, czas przejść do tego, co prawdopodobnie interesuje Cię najbardziej. Czyli jedzenia. Nie będę Ci tutaj proponował kolejnej restrykcyjnej diety, z której po kilku tygodniach będziesz chciała zrezygnować. Chodzi o coś znacznie prostszego.

Podczas odchudzania musisz jeść mniej kalorii, ale nie oznacza to, że masz jeść byle co i przede wszystkim – bardzo mało. Wręcz przeciwnie. Im bardziej ograniczasz kalorie, tym większe znaczenie ma to, z czego te kalorie pochodzą. Chodzi przecież o zapewnienie organizmowi odpowiedniej ilości białka, witamin, minerałów, błonnika oraz energii potrzebnej do normalnego funkcjonowania.

Białko w każdym głównym posiłku

Zacznę od białka. I nie bez powodu. Jeżeli jesteś na redukcji, powinno ono stać się jednym z ważniejszych elementów Twojego jadłospisu. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że pomaga utrzymać masę mięśniową w czasie, kiedy dostarczasz organizmowi mniej energii.

To szczególnie istotne po trzydziestce. Wspominałem już o sarkopenii i stopniowej utracie masy mięśniowej. Nie ma więc większego sensu ograniczać kalorii i jednocześnie zapominać o tym, aby dostarczać organizmowi materiału potrzebnego do utrzymania mięśni.

Dobrym źródłem białka będą między innymi ryby, nabiał, jaja, chude mięso oraz rośliny strączkowe. Nie musisz oczywiście jeść kurczaka z ryżem każdego dnia. Chodzi bardziej o zasadę, aby w każdym głównym posiłku znalazło się jakieś źródło białka.

Warzywa jako podstawa posiłków

Kolejna kwestia wydaje się banalna. Warzywa. Problem w tym, że bardzo łatwo o nich zapomnieć, szczególnie gdy jadłospis opiera się głównie na produktach, które dostarczają dużo energii.

Warzywa mają tutaj jedną bardzo dużą zaletę. Możesz zjeść ich stosunkowo dużo, nie dostarczając przy tym ogromnej liczby kalorii. Zawierają również błonnik, wodę oraz szereg witamin i składników mineralnych.

W praktyce oznacza to, że zamiast zmniejszać obiad do symbolicznej porcji, możesz zwiększyć jego objętość właśnie za pomocą warzyw. Brokuły, pomidory, papryka, cukinia, ogórki, marchew, kapusta czy kalafior – możliwości jest naprawdę sporo.

I właśnie o to chodzi w rozsądnym odchudzaniu. Nie o to, aby talerz był pusty, tylko żeby znajdowały się na nim produkty, które pozwolą Ci się najeść.

Nie eliminuj węglowodanów

Węglowodany przez długi czas miały w dietach odchudzających wyjątkowo złą opinię. Być może sama spotkałaś się z przekonaniem, że aby schudnąć, trzeba odstawić pieczywo, ziemniaki, ryż czy makaron. Nie jest to konieczne.

Węglowodany są dla organizmu źródłem energii. Jeżeli prowadzisz aktywny tryb życia, tym bardziej nie ma potrzeby całkowitego eliminowania ich z jadłospisu. Ważniejsze jest to, jakie produkty wybierasz i w jakich ilościach.

Ziemniaki, ryż, kasze, płatki owsiane czy pełnoziarniste pieczywo mogą być elementem diety redukcyjnej. Problemem nie jest sam ziemniak czy kromka chleba. Problem może pojawić się wtedy, gdy do tego dochodzą duże ilości tłustych sosów, masła, sera czy innych dodatków.

Dlatego zamiast zadawać sobie pytanie „czy mogę jeść węglowodany?”, lepiej zapytać: „ile ich potrzebuję i z czym najlepiej je połączyć?”

Nie bój się zdrowych tłuszczów

Tłuszcz to kolejny składnik, którego nie warto całkowicie usuwać z diety. Owszem, dostarcza więcej kalorii niż białko czy węglowodany, dlatego podczas redukcji szczególnie łatwo przesadzić z jego ilością. Nie oznacza to jednak, że należy z niego rezygnować.

Oliwa z oliwek, orzechy, nasiona, awokado czy tłuste ryby mogą być wartościowym elementem codziennego jadłospisu. Dostarczają między innymi nienasyconych kwasów tłuszczowych i pomagają urozmaicić dietę.

Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy. Zdrowy nie oznacza bezkaloryczny. Łyżka oliwy, garść orzechów czy większa porcja awokado również dostarczają energii. Dlatego podczas odchudzania liczy się nie tylko jakość produktu, ale również jego ilość.

Zostaw miejsce na produkty, które lubisz

I tutaj dochodzimy do kwestii, o której często zapomina się podczas planowania diety. Nie jesteś robotem. Jeżeli przez kilka tygodni będziesz jeść wyłącznie produkty, których nie lubisz, istnieje spora szansa, że w pewnym momencie po prostu będziesz miała tego wszystkiego dość.

Odchudzanie nie powinno polegać na całkowitym zakazie słodyczy, pizzy, ulubionego pieczywa czy innych produktów, które sprawiają Ci przyjemność. Oczywiście ich ilość ma znaczenie, ale dieta, którą możesz utrzymać przez kilka miesięcy, będzie lepsza niż idealny jadłospis, którego wytrzymasz tydzień.

Nie chodzi więc o znalezienie „najlepszych produktów na odchudzanie”. Chodzi o stworzenie takiego sposobu odżywiania, który zapewni Ci odpowiednią ilość składników odżywczych, pozwoli zachować deficyt kaloryczny, a jednocześnie nie będzie codzienną walką z głodem.

Jak powinien wyglądać talerz podczas odchudzania?

Można to wszystko sprowadzić do kilku prostych zasad. Nie musisz przecież każdego dnia liczyć, czy zjadłaś dokładnie określoną liczbę gramów każdego składnika. Na początek wystarczy wiedzieć, co powinno znaleźć się na Twoim talerzu.

Element dietyPrzykładowe produktyDlaczego warto?
Białkoryby, jaja, nabiał, mięso, soczewica, fasolapomaga utrzymać masę mięśniową i zwiększa sytość
Węglowodanyziemniaki, ryż, kasze, płatki owsiane, pełnoziarniste pieczywodostarczają energii potrzebnej do codziennego funkcjonowania i aktywności
Zdrowe tłuszczeoliwa, orzechy, nasiona, awokado, tłuste rybydostarczają niezbędnych kwasów tłuszczowych i urozmaicają dietę
Błonnikwarzywa, owoce, rośliny strączkowe, produkty pełnoziarnistepomaga zwiększyć sytość i wspiera prawidłową pracę przewodu pokarmowego

Oczywiście nie musisz komponować każdego posiłku według linijki. Raz zjesz większą porcję węglowodanów, innym razem więcej warzyw. Ważniejszy jest cały jadłospis i jego bilans, a nie jeden konkretny posiłek.

I jeszcze jedna rzecz. Nie traktuj trzydziestki jako momentu, w którym nagle musisz zmienić całe swoje życie. To nie jest tak, że w dniu trzydziestych urodzin Twój organizm przestaje tolerować pieczywo, ziemniaki czy ulubiony deser. Zmiany zachodzą stopniowo. Dlatego również stopniowo warto zmieniać swoje nawyki.

Dobry jadłospis, to nie dieta „specjalna”. To przede wszystkim rozsądny sposób jedzenia, który pozwala Ci pozbyć się nadmiaru tkanki, bez ciągłego uczucia głodu, zaspokoi apetyt i jednocześnie dostarczyć organizmowi tego, czego potrzebuje. Ale przede wszystkim to odpowiedź na pytanie, jak schudnąć po 30 bez efektu jojo.

Aktywność fizyczna po 30-tce

Krok 3 – zwiększ codzienną aktywność

Bez tego się nie obędzie. Aktywność fizyczna to – można powiedzieć obowiązek. Ale będzie on przyjemny. Po pierwsze – zobaczysz efekty. Nie tylko w postaci zmian w wyglądzie. Ruch wspomoże Twój organizm. Na przykład stanie się bardziej odporny na infekcje wirusowe. Po drugie – nie musisz od razu wybierać cardio, czy spędzać godziny na siłowni. 

Zaczniemy małymi – dosłownie – krokami.

Zastanów się przez chwilę, jak wygląda Twoja codzienna dawka ruchu.

Może ogranicza się tylko do wyjścia do pracy lub spotkań ze znajomymi.

Zacznij więc od większej liczby kroków w ciągu dnia.

Zwykle w tym kontekście pojawia się 10 tysięcy.

Taka liczba kroków może przerażać na początek, ale szybko okaże się, że to niewiele.

Spacer zamiast siedzenia w domu to dobry pomysł na skuteczne odchudzanie.

A czy musisz zapisać się na siłownię? Zamieniłbym to słowo na „możesz”. Jak najbardziej. Dostosuj ruch do swoich obecnych możliwości. Nie przejmuj się,  że na tle innych wyglądasz słabiej. Przyjdzie czas na mocniejszzy trening. Nie musisz ćwiczyć codziennie lub prowadzić wyczerpujący trening, żeby schudnąć.

Krok 4 – zadbaj o mięśnie

Wspominałem już wcześniej o tym, że wraz z wiekiem może dochodzić do stopniowej utraty masy mięśniowej. Teraz czas przełożyć to na praktykę. Jeżeli jesteś po trzydziestce i chcesz schudnąć, nie powinnaś patrzeć wyłącznie na liczbę kilogramów pokazującą się na wadze. Równie ważne jest to, co właściwie tracisz.

Podczas odchudzania zależy nam przede wszystkim na zmniejszeniu ilości tkanki tłuszczowej. Problem pojawia się wtedy, gdy wraz z nią tracisz również dużą ilość mięśni. Waga może oczywiście spadać, ale niekoniecznie będzie to oznaczało taki efekt, na jakim Ci zależy.

Dlaczego mięśnie są tak ważne podczas odchudzania?

Mięśnie nie służą wyłącznie do tego, aby dobrze wyglądać. Są aktywną tkanką, która potrzebuje energii do funkcjonowania. Im większa jest masa mięśni, tym większe może być również zapotrzebowanie organizmu na energię.

Nie oznacza to oczywiście, że samo zbudowanie mięśni sprawi, że nagle zaczniesz spalać ogromne ilości kalorii. Nie chcę tutaj tworzyć kolejnego mitu dotyczącego metabolizmu. Chodzi raczej o to, aby podczas redukcji nie tracić niepotrzebnie tego, co już udało Ci się zbudować.

Jest to szczególnie ważne po trzydziestce. Jeżeli dodatkowo prowadzisz siedzący tryb życia, a Twoja aktywność fizyczna ogranicza się głównie do okazjonalnych spacerów, utrzymanie masy mięśniowej może wymagać trochę więcej uwagi.

Trening siłowy nie jest tylko dla osób, które chcą budować masę

I tutaj dochodzimy do treningu siłowego. Wspomniałem wcześniej, że nie musisz się od razu porywać na „wysokie góry”. Być może kojarzy Ci się on przede wszystkim z budowaniem dużych mięśni i osobami spędzającymi kilka godzin tygodniowo na siłowni. Nie musi to jednak tak wyglądać. 

Podczas odchudzania trening siłowy może być przede wszystkim sygnałem dla organizmu, że mięśnie są mu nadal potrzebne. Nie musisz od razu podnosić ogromnych ciężarów. Ćwiczenia z własną masą ciała, gumami oporowymi, hantlami czy podstawowym sprzętem również mogą być dobrym początkiem.

Jeżeli do tej pory nie ćwiczyłaś siłowo, zacznij spokojnie. Dwa treningi w tygodniu mogą być znacznie lepszym rozwiązaniem niż ambitny plan pięciu treningów, którego nie będziesz w stanie utrzymać.

Sen i regeneracja

Krok 5 – nie ignoruj snu i regeneracji

Skoro omówiliśmy już dietę, ruch i mięśnie, czas na coś, o czym podczas odchudzania bardzo łatwo zapomnieć. Sen i regeneracja. Być może wydaje Ci się, że nie mają one większego związku z tym, czy schudniesz. W końcu podczas snu nie spalasz przecież tylu kalorii co podczas treningu. Problem w tym, że odchudzanie to nie tylko liczba spalonych kalorii. To również sposób, w jaki funkcjonuje cały organizm.

Ile spać podczas odchudzania?

Zacznijmy od podstaw. Osoba dorosła powinna zazwyczaj przeznaczać na sen około 7–9 godzin na dobę. Nie oznacza to oczywiście, że jeśli jednej nocy prześpisz sześć godzin, cały proces odchudzania zostanie zaprzepaszczony. Problem pojawia się wtedy, gdy niedobór snu staje się codziennością.

Po trzydziestce może być to szczególnie łatwe do przeoczenia. Praca, obowiązki domowe, dzieci, spotkania, stres. Lista rzeczy, które trzeba zrobić, potrafi się przecież wydłużać. Sen często zostaje więc na samym końcu. „Jeszcze tylko to zrobię i idę spać” – znasz to?

Warto jednak potraktować odpowiednią dawkę snu, jako element planu odchudzania, a nie przeszkodę w jego realizacji. Jeżeli regularnie śpisz zbyt krótko, trudniej będzie Ci zadbać o pozostałe elementy zdrowego stylu życia.

Dlaczego zmęczenie może utrudniać trzymanie diety?

Tutaj dochodzimy do bardzo praktycznej kwestii. Zmęczenie wpływa na to, jak funkcjonujesz w ciągu dnia. Jeżeli jesteś niewyspana, znacznie łatwiej sięgnąć po coś słodkiego, dodatkową przekąskę albo po prostu zrezygnować z przygotowania pełnowartościowego posiłku.

Dochodzi do tego jeszcze jedna rzecz. Kiedy jesteś zmęczona, znacznie trudniej o motywację do aktywności fizycznej. Zamiast zaplanowanego spaceru wybierasz kanapę. Zamiast treningu – kolejny wieczór przed telewizorem. Nie ma w tym nic dziwnego. Organizm domaga się odpoczynku.

Problem zaczyna się wtedy, gdy sytuacja powtarza się przez wiele dni. Mniej snu oznacza mniejszą aktywność, większe zmęczenie i często również większą ochotę na jedzenie. To z kolei może utrudnić utrzymanie „rygoru” kalorycznego.

Nie oznacza to, że brak snu automatycznie powoduje przybieranie na wadze. Odchudzanie nadal opiera się przede wszystkim na bilansie energetycznym. Sen jest jednak jednym z elementów, które mogą ułatwiać albo utrudniać utrzymanie odpowiednich nawyków.

Dlatego jeżeli masz problem z ciągłym podjadaniem, zanim po raz kolejny zmniejszysz kaloryczność swojej diety, zastanów się, czy przypadkiem nie śpisz zdecydowanie za mało.

Czy trzeba odpoczywać od treningów?

Tak. I tutaj również łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że im więcej ćwiczeń, tym szybciej schudniesz. Nie zawsze.

Jeżeli dopiero zaczynasz aktywność fizyczną, codzienne intensywne treningi mogą przynieść więcej problemów niż korzyści. Organizm potrzebuje czasu, aby się zregenerować. Dotyczy to szczególnie mięśni, o których wspominałem w poprzednim kroku.

Nie oznacza to oczywiście, że w dzień bez treningu masz całkowicie zrezygnować z ruchu. Spokojny spacer, rozciąganie czy zwykła codzienna aktywność to coś zupełnie innego niż kolejny ciężki trening.

W praktyce możesz więc zaplanować kilka dni aktywności w tygodniu i pozostawić sobie również dni przeznaczone na regenerację. Jeżeli czujesz ciągłe zmęczenie, masz problemy z wykonaniem ćwiczeń, bolą Cię mięśnie przez długi czas albo zauważasz spadek energii, być może zamiast kolejnego treningu potrzebujesz właśnie odpoczynku.

Pamiętaj też, że regeneracja nie oznacza lenistwa. To część całego procesu. Trening daje organizmowi bodziec, dieta dostarcza mu potrzebnych składników, a sen i odpoczynek pozwalają się zregenerować. Wszystkie te elementy powinny ze sobą współpracować.

I właśnie dlatego podczas odchudzania po trzydziestce nie warto koncentrować się wyłącznie na tym, ile kalorii zjesz i ile kroków zrobisz. Czasami dodatkowa godzina snu może być dla Twojego organizmu znacznie bardziej potrzebna niż kolejny trening wykonany na siłę.

Plan odchudzania po 30-tce – zacznij od tych 7 rzeczy

Krótka checklista:

  1. Ustal realistyczny cel.
  2. Stwórz umiarkowany deficyt kaloryczny.
  3. Zadbaj o białko i błonnik.
  4. Jedz w sposób ograniczający podjadanie.
  5. Zwiększ codzienną aktywność.
  6. Dodaj trening siłowy.
  7. Zadbaj o sen i regenerację.

Czy suplementy pomagają w odchudzaniu po 30-tce?

Nie sposób nie wspomnieć również o takim rozwiązaniu. Czy jest konieczne, jeżeli chcesz schudnąć po trzydziestce? Nie. Podstawą całego procesu pozostaje odpowiednio skomponowana dieta, rozsądny deficyt kaloryczny, aktywność fizyczna oraz sen. Żaden suplement nie zastąpi tych elementów.

Nie oznacza to jednak, że suplementacja nie może być dodatkowym wsparciem. W niektórych sytuacjach może pomóc uzupełnić dietę o witaminy, minerały czy inne składniki, których dostarczasz zbyt mało wraz z codziennym jadłospisem. Warto jednak podchodzić do tego rozsądnie i przede wszystkim zwracać uwagę na skład oraz rzeczywiste działanie preparatu, a nie wyłącznie hasła reklamowe.

Jeżeli chcesz sprawdzić, jakie witaminy i składniki mogą mieć znaczenie podczas redukcji, więcej na ten temat znajdziesz w artykule „Witaminy niezbędne przy odchudzaniu”.

A jeżeli rozważasz konkretny preparat wspierający odchudzanie, potraktuj go właśnie jako uzupełnienie całego procesu, a nie jego podstawę. Warto wcześniej sprawdzić jego skład i sposób stosowania, zamiast oczekiwać, że sam w sobie rozwiąże problem nadmiernej masy ciała.

Jak schudnąć po 30 roku życia? Najważniejsza jest konsekwencja

Jak widzisz, odchudzanie po trzydziestce nie musi oznaczać głodówki, wielogodzinnych treningów czy całkowitej rezygnacji z ulubionych produktów. Najważniejsza jest konsekwencja. Odpowiednio skomponowana dieta, rozsądny deficyt kaloryczny, regularna aktywność, sen, regeneracja i odpowiednie nawodnienie – to właśnie te elementy tworzą cały proces.

Nie potrzebujesz specjalnej, restrykcyjnej diety (kcal to nie Twój wróg) tylko dlatego, że masz ponad 30 lat. Potrzebujesz sposobu odżywiania i aktywności, który jesteś w stanie utrzymać przez dłuższy czas. Przemiana materii zrobi swoje. Nie zapominaj również o wodzie – regularne nawadnianie organizmu jest ważnym elementem codziennego funkcjonowania i powinno towarzyszyć Ci również podczas redukcji.

Nie oczekuj, że efekty pojawią się po kilku dniach. Daj sobie czas, obserwuj organizm i przede wszystkim nie rezygnuj po jednym słabszym tygodniu. Skuteczne odchudzanie to proces, a nie wyścig.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *